DIETA, POST DANIELA DZIEŃ PO DNIU, UMYSŁ

Pierwsze kryzysy na poście Daniela

Po jakimś czasie , u jednych po kilku dniach, u drugich po kilku tygodniach, pojawia się pierwszy, drugi… kryzys. To normalne i naturalne. Ważne jest , żeby się nastawić, że kryzys przyjdzie i … nigdy nie zmienię swojej decyzji, jak czuję , że nadszedł.

To taki mały dołek. Dla osób wierzących i znających reguły rozeznawania duchowego, kryzys jest niczym innym, jak zakusami złego ducha, aby nas od postu odwlec. Będzie nam wtedy podsuwał różne myśli:

-Po co mi ten post?

-Zjadłbym kurczaka albo rybę..

-I tak już schudł/a/em…

-Mam dosyć zieleniny…

-Nie będę jeść trawy, co ja koza?

-I tak nic nie daje… itd.

Takie myśli należy odsuwać i nie iść za nimi, tzn. nie przyjmować ich, bo nie są nasze.

Post to walka. Walka duchowa! O co? No właśnie! Przypomnij sobie tę Twoją INTENCJĘ! Jak ważna jest ona dla Ciebie? Czy warto walczyć? Oczywiście, że tak. To my jesteśmy w pewien sposób architektami własnego życia i to my za nie bierzmy odpowiedzialność. Gdy my działamy, Bóg nam pomaga i błogosławi. Mnie samej Bóg podsuwał różne intencje: a to za siebie, a to za tatę itd…

Kolejną pokusą są obrazy: np. ulubionej potrawy: kurczaka lub czegoś innego. Dobra wiadomość jest taka, że umysł może się skupić tylko na jednej rzeczy na raz, więc po prostu jak pojawia Ci się obraz kurczaka zwyczajnie w świecie zastąp ten obraz warzywami. I jeszcze ważna rzecz: wiem, że nie wszyscy warzywa lubią! Ale… ważne jest co o tych warzywach myślimy i mówimy.

Gdy dopuszczasz do siebie myśli, że warzywa to „trawa”, to niestety będzie Ci trudniej. Pomyśl o tym, że warzywa robią porządek w Twoim organizmie, usuwają toksyny i inne zanieczyszczenia, dają dużo witamin, witalności i pomagają Ci. Będzie wtedy dużo łatwiej.

Gdzie skarb twój tam serce twoje- to też o skupianiu uwagi na tym, co dla Ciebie jest ważne. Niech więc warzywa staną się dla Ciebie Twoim pomocnikiem, orężą, która walczy za Ciebie w Twoim organizmie!

Dodaj komentarz